Artykuły · Diagnostyka PTSD
PCL-5 i CAPS-5. Czym różni się kwestionariusz od wywiadu w ocenie PTSD?
PCL-5 i CAPS-5 odnoszą się do PTSD według DSM-5, ale nie robią tego samego. Jeden jest samoopisem, drugi ustrukturyzowanym wywiadem klinicznym.

Ktoś mówi, że zrobił test na PTSD.
To zdanie brzmi konkretnie, ale w praktyce może oznaczać kilka zupełnie różnych rzeczy.
Mógł wypełnić krótki formularz w internecie. Mógł dostać kwestionariusz od psychologa. Mógł uczestniczyć w szczegółowym wywiadzie, podczas którego klinicysta przez dłuższy czas pytał o konkretne doświadczenie traumatyczne, sposób powracania wspomnień, unikanie, sen, koncentrację i wpływ objawów na życie.
Każda z tych sytuacji może zostać potocznie nazwana „testem”. Diagnostycznie nie są tym samym.
PCL-5 i CAPS-5 odnoszą się do PTSD według DSM-5. Różnią się jednak sposobem zbierania informacji i tym, jaką rolę pełnią w ocenie klinicznej.
PCL-5 pozwala zobaczyć nasilenie objawów opisanych w DSM-5
PCL-5 jest jednym z najbardziej znanych kwestionariuszy samoopisowych dotyczących PTSD.
Osoba sama czyta stwierdzenia i określa, jak bardzo poszczególne problemy dokuczały jej w określonym czasie. Pytania odnoszą się do objawów PTSD opisanych w DSM-5.
To może być bardzo użyteczne.
Jeżeli ktoś zgłasza się po traumatycznym wydarzeniu i trudno mu nazwać własne doświadczenie, kwestionariusz pomaga uporządkować rozmowę. Pokazuje, które obszary są najbardziej nasilone. Może też służyć do obserwowania zmian w czasie, na przykład podczas leczenia.
Nie oznacza to jednak, że liczba punktów staje się diagnozą.
Za tym samym zaznaczeniem mogą kryć się różne doświadczenia.
Ktoś zaznacza trudności ze snem, ponieważ budzą go koszmary dotyczące napaści. Ktoś inny śpi źle od kilku lat z powodu przewlekłego bólu. Jeszcze ktoś ma bezsenność związaną z depresją.
Formularz rejestruje objaw. Nie zawsze wie, z czego ten objaw wynika.
CAPS-5 robi coś innego
CAPS-5 również odnosi się do PTSD według DSM-5, ale nie jest zwykłym kwestionariuszem do samodzielnego wypełnienia.
To ustrukturyzowany wywiad prowadzony przez przeszkolonego klinicystę.
Różnica jest istotna.
Jeżeli osoba zaznaczy w formularzu, że doświadcza natrętnych wspomnień, kwestionariusz może zapisać odpowiedź i przejść dalej.
W wywiadzie można zatrzymać się przy tym znacznie dłużej.
Co dokładnie wraca? Czy jest to myśl, obraz, fragment sytuacji? Czy wspomnienie pojawia się mimowolnie? Jak często? Jak silne jest napięcie? Co dzieje się później? Czy doświadczenie rzeczywiście odpowiada objawowi, który próbujemy ocenić?
Takie doprecyzowanie zmienia jakość informacji.
CAPS-5 pozwala oceniać między innymi nasilenie objawów, ich początek i czas trwania, wpływ na funkcjonowanie oraz to, czy spełnione są kryteria PTSD według DSM-5. National Center for PTSD określa CAPS-5 jako podstawowy ustrukturyzowany wywiad kliniczny do oceny PTSD.
Nie oznacza to, że wywiad „widzi prawdę”, a samoopis jest bezwartościowy. Oba rodzaje narzędzi odpowiadają na trochę inne potrzeby.
Samoopis jest szybki i pozwala zebrać perspektywę osoby badanej. Wywiad pozwala tę perspektywę doprecyzować.
Dlatego diagnoza PTSD nie powinna sprowadzać się do pytania, ile punktów ktoś uzyskał. Ważniejsze jest, co oznaczają odpowiedzi i czy cały obraz rzeczywiście odpowiada rozpoznaniu.
PCL-5 nie jest CAPS-5. Jeden wynik może być bardzo użyteczny, ale nie zastępuje informacji, które pojawiają się dopiero w rozmowie klinicznej.